Platfroma transakcyjna Dealbook 360

Czasami trzeba odpocząć od kodu i zmienić nieco środowisko – co też ostatnio postanowiłem zrobić. I zainstalowałem Dealbooka 360. Dlaczego Dealbook? Ponieważ słyszałem o nim wiele pochlebnych opinii a także dlatego, że liczyłem na to, że może zainspiruje mnie to do nowych rozwiązań i dodatków do MT4 (i nawiasem mówiąc zainspirował ;) ).

Recenzja ta będzie takim małym porównaniem możliwości Dealbooka oraz MetaTradera 4.

Problemy początkowe

Zaczęło się od… problemów. Okazuje się, że Dealbook nie uruchomi się pod Vistą/Windows Server 2008 jeśli mamy aktywny mechanizm Data Execution Prevention. Na szczęście wystarczy dodać Dealbooka jako wyjątek w zaawansowanych ustawieniach systemu i wszystko zaczyna działać bardzo sprawnie.

Pierwsze wrażenia

Domyślny layout DB w pierwszym momencie uderza „przepychem” – masa okienek, część z nich mruga, strzałki się zmieniają, w tle co chwila jakiś dźwięk :D

To co radze zrobić to wyzamykać wszystkie okienka i po kolei, pojedynczo odkrywać funkcje jakie każde z nich kryje za sobą.

Jest co odkrywać

Dealbook zachwycił mnie ilością opcji konfiguracyjnych – czego tutaj nie da się skonfigurować! Praktycznie każde okienko posiada swój własny panel konfiguracyjny, w którym można skonfigurować wszystko co istotne, a nawet więcej. Prawie wszystkie okienka można dowolnie skalować i przemieszczać, zwijać i rozwijać, do tego możemy stworzyć kilka layoutów, które łatwo i szybko możemy wczytywać w dowolnym momencie.

Zapraszam więc do przyjrzenia się kilku ciekawszym rzeczom, jakie spotkamy w Dealbooku.

Obszar roboczy

Zrobiony dość ciekawie – autorzy zrezygnowali ze stylizowana belek okien wg standardowych ustawień systemu, dzięki czemu oszczędzamy sporo miejsca. Wszystko jest tak kompaktowe, jak to tylko możliwe, dodatkowo każde okienko możemy zwinąć do belki, co czasami się przydaje, a czego brakuje w MT4.

Ogólnie widać, że autorzy DB poważnie przemyśleli kwestię ergonomii – powierzchnia monitora jest przez DB wykorzystywana w maksymalnym stopniu.

Fajnym ficzerem jest możliwość oddokowania dowolnego okna – staje się ono normalnym, niezależnym oknem, które możemy przesuwać poza obszar roboczy DB360 – choćby np. na drugi monitor. Oddokowane okienka widać także po zminimalizowaniu DB, co czasami się przydaje (więcej w opisie przybornika, patrz niżej).

Tablica kwotowań

Znacząco bardziej rozbudowana niż w MT4 – poza symbolem, cenami ask i bid i czasem możemy wyświetlać pola zysku na danej walucie (zarówno w pipsach jak i walucie depozytu), zmiany procentowe oraz pipsowe, ceny max/min, max/min z 52 tygodni, ceny średnie, otwarcia zamknięcia, wolumeny (dla CFD) i kilka innych rzeczy.

Jednocześnie tablica jest bardzo ergonomiczna – z jej poziomu możemy odpalić okienko wykresu lub składania zlecenia – przy użyciu dwu kliknięć.

Moduł wykresów

Bardzo funkcjonalny. W standardzie dostajemy możliwość wyboru typu wykresu (świeczki, liniowy, słupkowy, heiken ashi, kagi, KK, three line break), TF (ticki, M1, M2, M3, M4, M5, M10 itd.), dowolnej konfiguracji siatkek, możliwość nakładania innego symbolu na wykres (w celu obrazowania korelacji) no i oczywiście wskaźników oraz narzędzi analitycznych (też jest w czym wybierać: zniesienia, ekspansje, kilka narzędzi DiNapolego, narzędzie Gartley, narzędzia Ganna, narzędzie do cykli, możliwość robienia notatek odręcznych i kilka innych rzeczy).

Z poziomu wykresu możemy sukcesywnie zarządzać wszystkimi zleceniami – zarówno składać poprzez menu, jak i edytować w łatwy sposób metodą przeciągnij i upuść – to, co w MT4 ja realizuję za pomocą innych narzędzi w DB360 jest w standardzie!

Ogólnie wykresu używa się super przyjemnie, no i, co jeszcze raz podkreślę – ma ogromne możliwości konfiguracji.

Przybornik

To jest właśnie to, czego brakuje mi bardzo w MT4 – wielkich przycisków powodujących wysłanie market order na danym instrumencie. Żeby było ciekawiej, jak wspominałem na początku tekstu, DB360 pozwala na ich oddokowanie z obszaru roboczego – dzięki temu możemy zminimalizować główne okno DB i jednocześnie pozostawić na ekranie przyciski z kwotowaniami – bywa bardzo przydatne.

Dźwięki

DB360 jest bogato udźwiękowiony – dla większości standardowych akcji domyślnie poprzypisywane są jakieś dźwięki – a w MT4 muszę nadrabiać takie braki przy użyciu własnego kodu :D

Obsługa zleceń

A tutaj sprawa dyskusyjna, bo o ile ficzery typu pary one-cancels-another czy też wejścia przy użyciu zlecenia trailing są ciekawe, o tyle w DB360 w porównaniu do MT4 realizacja TP i SL jest znacznie bardziej udziwniona.

Wiadomo – inna platforma, inna filozofia, jednakże, zwłaszcza pod względem gry na krótkim interwale, MT4 sprawdza się o wiele lepiej, ponieważ możemy bardzo szybko edytować TP i SL zlecenia. W DB jest to realizowane poprzez zlecenie główne oraz zależna od niego parę OCA – i być może jestem przyzwyczajony, ale wstukanie w MT4 wielkości SL i zaakceptowanie jakoś wydaje mi się bardziej intuicyjne.

Oczywiście nie można pominąć możliwości DB w zakresie edycji zleceń z poziomu wykresu, o której pisałem powyżej.

Podoba mi się także możliwość osobnego otworzenia okienek ze zleceniami otwartymi, oczekującymi i historycznymi.

Wyciągi

Czyli część, która delikatnie mówiąc podoba mi się najmniej :]

Rozumiem, że wynika to ze specyfiki platformy, ale dojście do tego, jak sprawdzić zmianę na rachunku z dzisiejszego dnia zajmie wam co najmniej kilka minut, gdy robicie to za pierwszym razem.

Dealbook Web

Poza Dealbookiem 360 mamy dostęp do Dealbooka Web, czyli interfejsu obsługiwanego z poziomu przeglądarki internetowej.

Przyznam, że działa to fajnie i w przypadku braku dostępu do „pełnej” wersji może być satysfakcjonującym substytutem.

Interfejs jest prosty i czytelny (estetyczny), niestety o niewielkich możliwościach konfiguracji – np. Saxo Web Trader ma tutaj przewagę, bo jego interfejs webowy można nieco bardziej dostosować. Niemniej jednak na pewno warto zobaczyć DB Web, bo jest wykonany naprawdę fajnie.

Wersja mobilna

Istnieje także wersja mobilna, acz z braku czasu jeszcze jej nie przetestowałem.

Wnioski końcowe

Ogólnie DB360 podoba mi się, głównie pod względem możliwości konfiguracji i standardowo wbudowanych ficzerów. Ma kilka rzeczy, których brak w MetaTraderze, jednakże MT4 jak dla mnie ma większe możliwości pod względem programistycznym, czyli jeśli czegoś mi brakuje to wiem, że mogę to napisać.

Polecam wszystkich obejrzenie i przetestowanie Dealbooka, bo myślę, że warto poznawać inne platformy, bo a nóż coś nas w nich zainspiruje?

Autor: Łukasz Tomaszkiewicz

Podziel się ze znajomymi:

Prześlij nam swoje uwagi

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Treść wiadomości

  • Facebook